+48 58 660 78 00 allcom@allcom.gdynia.pl
Home » Spedycja towarów » Jakie zabezpieczenia ubezpieczeniowe wybrać dla przewozów morskich w warunkach ryzyka geopolitycznego?

Transport morski odgrywa ogromną rolę w globalnej wymianie towarowej. Statki każdego dnia przewożą miliony ton ładunków między kontynentami – od surowców energetycznych po drobne produkty konsumenckie. Wysyłka drogą morską jest fundamentem światowego handlu, ponieważ pozwala na przewóz dużych ilości towarów na znaczne odległości przy relatywnie niskim koszcie jednostkowym. Jednak ta skala i zasięg wiążą się też z wieloma zagrożeniami. Szczególnie ryzyko geopolityczne – czyli konflikty zbrojne, napięcia polityczne czy akty piractwa – może znacząco wpłynąć na bezpieczeństwo przewozów morskich. W takiej sytuacji kluczowe staje się pytanie: jakie zabezpieczenia ubezpieczeniowe wybrać, aby chronić ładunek i biznes przed nieprzewidzianymi zdarzeniami? Poniżej wyjaśniamy, jak wygląda transport morski, co i skąd się przewozi oraz jakie polisy ubezpieczeniowe warto rozważyć, aby spać spokojnie nawet w niespokojnych czasach.

Znaczenie transportu morskiego i globalne szlaki handlowe

Transport morski jest podstawą globalnej logistyki. Szacuje się, że większość światowego handlu (zarówno pod względem masy, jak i wartości) odbywa się właśnie na statkach. To dzięki nim na półki sklepów w Europie trafiają produkty wytworzone w Azji, a surowce wydobywane w jednym kraju docierają do fabryk na drugim końcu świata. Przewozy morskie pozwalają na pokonywanie ogromnych odległości – statek może w ciągu kilku tygodni przetransportować ładunek z Chin do Polski lub z Ameryki Południowej do Europy.

Co się przewozi drogą morską? W zasadzie niemal wszystko:

  • Surowce energetyczne i masowe – ropa naftowa, gaz skroplony (LNG), węgiel czy rudy metali płyną tankowcami i masowcami z miejsc wydobycia (np. Bliski Wschód, Australia, Ameryka Południowa) do krajów przemysłowych. Przykładowo ropa naftowa z krajów Zatoki Perskiej dociera tankowcami do rafinerii w Europie i Azji.
  • Produkty rolne i spożywcze – zboża, soja, oleje roślinne czy cukier są wysyłane statkami masowymi z regionów o wysokiej produkcji (np. z Ameryki Północnej, Ameryki Południowej czy Ukrainy) do krajów importujących żywność. Również owoce tropikalne i inne szybko psujące się artykuły spożywcze trafiają drogą morską w kontenerach chłodniczych do odległych rynków.
  • Towary skonteneryzowane (drobnicowe) – elektronika, odzież, zabawki, meble, chemia gospodarcza i tysiące innych produktów konsumenckich są pakowane w kontenery i transportowane statkami kontenerowymi. To one łączą fabryki Azji (Chiny, Wietnam, Indie i inne kraje) z portami Europy (np. Gdańsk, Hamburg, Rotterdam) czy Ameryki Północnej. Każdy duży kontenerowiec może przewozić tysiące kontenerów pełnych towarów codziennego użytku.
  • Maszyny, pojazdy i urządzenia wielkogabarytowe – transport morski jest niezastąpiony przy przewozie ciężkich maszyn przemysłowych, elementów linii produkcyjnych czy pojazdów. Samochody często płyną do klientów na specjalnych statkach samochodowcach (Ro-Ro), a turbiny wiatrowe czy elementy rafinerii transportuje się na pokładach statków typu heavy-lift lub w kontenerach o otwartym dachu.

Lista jest długa, bo morzem można przewieźć prawie każdy rodzaj ładunku. Żegluga morska umożliwia handel pomiędzy odległymi państwami: Chiny eksportują drogą morską na cały świat elektronikę i sprzęt AGD, kraje OPEC wysyłają ropę tankowcami, a na przykład Polska importuje kontenerami komponenty do produkcji i eksportuje wyprodukowane maszyny czy meble. Główne szlaki morskie – takie jak trasa przez Kanał Sueski łącząca Azję z Europą, czy szlak przez Ocean Spokojny między Azją a Ameryką – to arterie światowej gospodarki. Zakłócenia na tych trasach mogą mieć globalne konsekwencje.

Ryzyko geopolityczne w żegludze morskiej

Niestety, oceaniczne szlaki handlowe nie zawsze są spokojne. Ryzyko geopolityczne w transporcie morskim oznacza, że na bezpieczeństwo żeglugi wpływają czynniki polityczne i militarne. W ostatnich latach świat doświadczył wielu zdarzeń, które zwiększyły niepewność w przewozach morskich. Do najważniejszych zagrożeń geopolitycznych należą m.in.:

  • Konflikty zbrojne i wojny – działania wojenne potrafią zamienić akweny morskie w strefy niebezpieczne. Przykładem jest Morze Czarne i porty ukraińskie w czasie wojny – niektóre obszary zostały uznane przez ubezpieczycieli za strefy podwyższonego ryzyka. Na tych wodach istnieje realna groźba ataków na statki handlowe czy występowania min morskich. W efekcie firmy żeglugowe mogą unikać takich tras lub wymagane jest wykupienie dodatkowego specjalistycznego ubezpieczenia od ryzyk wojennych, często za bardzo wysoką składkę. Innym przykładem są historyczne konflikty w rejonie Zatoki Perskiej – tankowce przewożące ropę bywały atakowane lub zatrzymywane, co wpływało na ceny transportu i wymuszało dodatkowe środki ostrożności.
  • Piractwo morskie – piraci działający na akwenach o ograniczonej kontroli państwowej to realne zagrożenie, zwłaszcza u wybrzeży niektórych regionów Afryki czy Azji. Głośne stały się przypadki porwań statków w okolicach Rogu Afryki (Somalia) czy w Zatoce Gwinejskiej. Piraci atakują jednostki handlowe, uprowadzają załogi, żądają okupu i nierzadko doprowadzają do uszkodzenia lub kradzieży ładunku. Dla armatorów i właścicieli towarów oznacza to poważne straty finansowe. Choć ostatnio skala piractwa somalijskiego spadła dzięki międzynarodowym patrolom, problem nie zniknął całkowicie. W warunkach niestabilności politycznej (np. upadek rządu, wojna domowa w danym kraju) piractwo szybko rośnie.
  • Ataki terrorystyczne i sabotaż – globalne napięcia polityczne zwiększają ryzyko celowych ataków na infrastrukturę transportową. Statki mogą stać się celem ataków terrorystycznych lub sabotażu (jak np. podłożenie ładunków wybuchowych na kadłubie tankowca, co zdarzało się w rejonie Jemenu i cieśnin na Bliskim Wschodzie). Również porty lub kanały żeglugowe mogą ucierpieć – zamachy bombowe, ostrzał rakietowy portu lub zniszczenie kluczowych elementów infrastruktury mogą na długi czas zablokować handel morski w danym regionie.
  • Sankcje i decyzje polityczne – gwałtowne zmiany polityczne między krajami również odbijają się na żegludze. Wprowadzenie sankcji gospodarczych może oznaczać zakaz zawijania statków do niektórych portów lub embargo na przewóz określonych towarów. Przykładowo sankcje nałożone na Iran czy Rosję sprawiły, że armatorzy musieli omijać pewne porty, a ubezpieczyciele ostrożniej podchodzą do zabezpieczania ładunków do tych krajów. Ponadto państwa w konflikcie potrafią zablokować szlaki morskie – przejęcie kontroli nad cieśniną czy kanałem strategicznym albo ustanowienie strefy blokady morskiej natychmiast wpływa na trasy statków.
  • Niepokoje społeczne, strajki i zamieszki – również wewnętrzne problemy krajów mogą zagrozić przewozom. Strajk pracowników portowych lub celników sparaliżuje rozładunek i załadunek statków. Zamieszki w kraju tranzytowym mogą opóźnić dostawy lub narazić towary na zniszczenie. W warunkach niestabilności politycznej rośnie ryzyko, że ładunki utkną w porcie lub zostaną uszkodzone wskutek aktów wandalizmu.

Jak widać, geopolityka i transport morski są ze sobą nierozerwalnie powiązane. Gdy na świecie rośnie napięcie, branża shippingu od razu to odczuwa. Armatorzy czasem zmieniają trasy statków (np. omijając regiony zagrożone konfliktem, co wydłuża drogę), a stawki frachtu i ubezpieczeń rosną z powodu większego ryzyka. Dla właścicieli ładunków oznacza to, że muszą baczniej przyglądać się, dokąd i jak wysyłają towary. Na szczęście istnieją narzędzia pozwalające złagodzić te zagrożenia – przede wszystkim odpowiednio dobrane ubezpieczenia transportowe. Poniżej omówimy dostępne zabezpieczenia ubezpieczeniowe i to, jak pomagają chronić przewozy morskie w trudnych warunkach.

Rodzaje zabezpieczeń ubezpieczeniowych dla przewozów morskich

Aby zabezpieczyć przewóz morski przed finansowymi skutkami nieprzewidzianych zdarzeń, warto skorzystać z różnych rodzajów ubezpieczeń. Inny zakres ochrony potrzebuje właściciel statku, inny spedytor organizujący transport, a jeszcze inny firma będąca właścicielem przewożonego towaru. Poniżej przedstawiamy kluczowe rodzaje polis związanych z transportem morskim i wyjaśniamy, co obejmują.

Ubezpieczenie OC przewoźnika i spedytora

Profesjonalne firmy transportowe zazwyczaj posiadają ubezpieczenie OC przewoźnika (odpowiedzialności cywilnej przewoźnika drogowego lub morskiego) oraz OC spedytora. Polisy te chronią przewoźnika lub spedytora przed roszczeniami w sytuacji, gdy z ich winy dojdzie do szkody w ładunku. W praktyce oznacza to, że jeśli przewoźnik nie wywiąże się należycie z umowy przewozu – na przykład wskutek rażącego błędu załogi dojdzie do uszkodzenia kontenerów – to jego polisa OC pokryje straty właściciela ładunku. Podobnie ubezpieczenie OC spedytora zabezpiecza sytuacje, w których to spedytor (organizator transportu) zawinił, np. przez błędne zorganizowanie przewozu lub niedopatrzenia proceduralne.

Warto jednak wiedzieć, że OC przewoźnika ma ograniczony zakres. Działa tylko wtedy, gdy można udowodnić winę przewoźnika lub spedytora za powstałą szkodę. Jeśli szkoda nastąpiła z przyczyn niezależnych od nich (np. gwałtowny sztorm zatopił statek, atak piratów, pożar wywołany samozapłonem ładunku), to odpowiedzialność przewoźnika jest wyłączona – a co za tym idzie, ubezpieczenie OC nie wypłaci odszkodowania. Ponadto odpowiedzialność przewoźników morskich jest ograniczona przez prawo międzynarodowe. Na morzu zastosowanie znajdują m.in. reguły konwencji haskiej czy rotterdamskiej, które limitują wysokość odszkodowań za utracony ładunek (np. do określonej kwoty za jednostkę wagi lub za kontener). Oznacza to, że nawet jeśli przewoźnik ponosi winę, może odpowiadać tylko do pewnego, stosunkowo niskiego limitu – często niepokrywającego pełnej wartości towaru. Dlatego poleganie wyłącznie na polisie OC przewoźnika jest ryzykowne z punktu widzenia właściciela ładunku. To raczej podstawowa ochrona, która nie obejmuje wszystkich sytuacji.

Ubezpieczenie cargo (ładunku) – podstawa ochrony towaru

Dla właścicieli towarów przewożonych drogą morską najważniejszym zabezpieczeniem jest ubezpieczenie cargo, czyli polisa chroniąca mienie w transporcie. Ubezpieczenie ładunku (zwane też czasem „ubezpieczeniem transportowym”) zapewnia wypłatę odszkodowania, jeśli dojdzie do zniszczenia, uszkodzenia lub utraty towaru podczas przewozu. Co istotne, taka polisa działa niezależnie od tego, kto zawinił – nawet gdy nikt nie ponosi bezpośredniej winy (np. szkoda spowodowana siłami natury), właściciel ładunku dostanie odszkodowanie z własnej polisy cargo. Dzięki temu nie musi liczyć na odpowiedzialność przewoźnika ani dochodzić swoich praw w długotrwałych sporach – ubezpieczyciel rekompensuje stratę stosunkowo szybko, a potem sam może ewentualnie dochodzić regresu.

Zakres ubezpieczenia cargo można dostosować do potrzeb, ale ogólnie dostępne są dwa główne warianty: formuła ryzyk nazwanych oraz formuła od wszystkich ryzyk. W pierwszym przypadku polisa dokładnie wymienia, jakie zdarzenia są objęte ochroną (np. pożar, zatonięcie statku, kolizja, kradzież z włamaniem itp.). Druga opcja to tzw. polisa All Risks, która zapewnia najszerszą ochronę – chroni przed wszelkimi nagłymi i nieprzewidzianymi zdarzeniami, z wyjątkiem tych wyraźnie wyłączonych w ogólnych warunkach. W praktyce większość firm wybiera właśnie wariant „od wszystkich ryzyk”, aby mieć pewność, że ubezpieczyciel pokryje straty niezależnie od przyczyny (wyłączone są tylko standardowe sytuacje typu rażące niedbalstwo właściciela, wada towaru, itp.).

W transporcie międzynarodowym bardzo często zakres ubezpieczenia cargo opiera się na Instytutowych Klauzulach Ładunkowych (Institute Cargo Clauses). Są to ustandaryzowane warunki ubezpieczenia, opracowane w Londynie i stosowane na całym świecie. Wyróżniamy trzy podstawowe zestawy klauzul: ICC (A), ICC (B) oraz ICC (C). Klauzule ICC (A) odpowiadają właśnie formule „All Risks” – dają najszerszą ochronę (prawie wszystkie ryzyka poza wyłączeniami). Klauzule BC mają węższy zakres, obejmując tylko wybrane, poważniejsze ryzyka (są tańsze, ale nie chronią np. przed drobniejszymi szkodami). Dla pełnego bezpieczeństwa rekomenduje się polisę cargo w wariancie ICC (A), zwłaszcza gdy przewozimy cenny ładunek lub gdy trasa wiedzie przez rejony potencjalnie niebezpieczne.

Co konkretnie obejmuje typowe ubezpieczenie cargo? Polisa taka pokrywa zdarzenia losowe mogące spotkać ładunek w podróży: pożar na statku, eksplozję, zatonięcie lub wywrócenie się jednostki (katastrofa morska), kolizję statku z innym statkiem lub przeszkodą (np. wejście na mieliznę), a także szkody podczas załadunku i wyładunku (gdy np. kontener spadnie z dźwigu). Standardowo chroni też przed kradzieżą, rabunkiem czy zaginięciem ładunku. Uszkodzenia pogodowe – zalanie towaru przez sztormowe fale czy zawilgocenie ładunku w ładowni podczas ulewy – również wchodzą w zakres. Dodatkowo ubezpieczenie cargo zabezpiecza interesy właściciela w unikalnej sytuacji, charakterystycznej dla żeglugi morskiej: awarii wspólnej (general average). Jest to stara zasada prawa morskiego, zgodnie z którą jeśli dla ratowania statku i reszty ładunku część towarów zostanie poświęcona lub poniesione zostaną nadzwyczajne koszty (np. holowania po awarii), to wszyscy właściciele ładunków i statek partycypują we wspólnych kosztach ratunkowych. Mając polisę cargo, nie musimy obawiać się takiej sytuacji – ubezpieczyciel pokryje koszty awarii wspólnej i ewentualne straty powstałe w wyniku ratowania statku.

Podsumowując, ubezpieczenie ładunku w transporcie morskim to podstawowy i najważniejszy element ochrony. Bez niego firma naraża się na ogromne straty, bo jedna katastrofa statku czy poważny incydent może oznaczać utratę całej wartości przewożonego towaru. Warto przy tym pamiętać, że koszt polisy cargo jest stosunkowo niewielki w porównaniu do wartości ładunku – składka często wynosi ułamek procenta wartości towaru (np. rzędu 0,1-0,5% wartości, w zależności od rodzaju ładunku, trasy i zakresu ochrony). To niewielka cena za spokój i pewność, że nawet w najgorszym scenariuszu otrzymamy finansową rekompensatę.

Dodatkowe klauzule: ryzyko wojenne, strajki i inne zagrożenia polityczne

Standardowe ubezpieczenie cargo, choć bardzo szerokie, ma pewne istotne wyłączenia odpowiedzialności, o których trzeba wiedzieć. Większość polis (w tym klauzule instytutowe ICC) nie obejmuje szkód powstałych wskutek wojny, stanu wojennego, rewolucji, zamieszek politycznych czy strajków. Innymi słowy, zdarzenia takie jak działania wojenne, ataki terrorystyczne, konfiskata towaru przez rząd, rozruchy społeczne czy strajk generalny nie są pokrywane przez zwykłą polisę cargo. Wynika to z faktu, że są to ryzyka nadzwyczajne, trudne do oszacowania i typowo wyłączane z podstawowej ochrony.

Czy to oznacza, że ładunek płynący na teren objęty konfliktem zbrojnym pozostaje bez ochrony? Niekoniecznie. Ubezpieczyciele oferują dodatkowe ubezpieczenia od ryzyk wojennych i strajkowych, które można dokupić jako rozszerzenie polisy cargo. Istnieją specjalne Instytutowe Klauzule Wojenne (Institute War Clauses) oraz Instytutowe Klauzule Strajkowe (Strikes, Riots and Civil Commotions Clauses). Jeśli wykupimy takie rozszerzenie, nasz ładunek będzie chroniony również w razie szkód spowodowanych działaniami wojennymi, aktami piractwa związanymi z konfliktem, aktami terroryzmu, zamieszkami czy strajkami. Tego typu zabezpieczenie ubezpieczeniowe jest szczególnie ważne właśnie w warunkach zwiększonego ryzyka geopolitycznego. Na przykład firmy wysyłające towary do regionu Bliskiego Wschodu, Afryki czy obszaru objętego wojną powinny koniecznie dopilnować, by polisa była rozszerzona o te klauzule.

W praktyce dodanie ochrony wojennej odbywa się często poprzez zgłoszenie konkretnej podróży do ubezpieczyciela. Ubezpieczyciel ocenia poziom ryzyka dla danej trasy (korzystając m.in. z map zagrożeń i list okręgów wojennych publikowanych przez tzw. Joint War Committee) i nalicza dodatkową składkę za ubezpieczenie wojenne na czas rejsu. Składka ta bywa relatywnie niewielka, jeśli region jest tylko minimalnie zagrożony, ale w przypadku aktywnej strefy wojny może sięgnąć nawet kilku procent wartości ładunku za jednorazowy transport. Zdarza się też, że ubezpieczyciele odmawiają zapewnienia ochrony na najbardziej niebezpiecznych terenach, gdy ryzyko przekracza akceptowalny poziom (tak było np. w szczytowym momencie konfliktu na Ukrainie – wielu ubezpieczycieli wykluczyło terytorium Ukrainy i okolic z ochrony, bo straty byłyby potencjalnie zbyt wielkie).

Poza wojną i zamieszkami, warto wspomnieć o jeszcze jednym aspekcie. Piractwo – jako akt rabunkowy – często jest już objęte standardową polisą All Risks (nie jest traktowane formalnie jak „wojna”, lecz jako przestępczość). Niemniej atak piratów może też rodzić skutki zbliżone do działania siły zbrojnej. Dlatego posiadanie pełnej ochrony (cargo + klauzule wojenne/strajkowe) daje pewność, że nawet w skrajnych sytuacjach nasz towar jest chroniony. W razie porwania statku przez piratów ubezpieczyciel pokryje wartość skradzionego lub zniszczonego ładunku, a często także koszty ratowania (np. negocjacji czy udziału w ewentualnej akcji odbicia statku, w ramach odrębnych ubezpieczeń armatorskich).

Ubezpieczenia armatorów i odpowiedzialności cywilnej (H&M, P&I)

Dla pełnego obrazu warto krótko wspomnieć, że również armatorzy statków (właściciele jednostek) zabezpieczają się ubezpieczeniami. Mają oni polisy Hull & Machinery (Kadłub i Maszyny) chroniące sam statek przed uszkodzeniem lub utratą, a także ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej armatora – najczęściej realizowane poprzez kluby P&I (Protection and Indemnity). P&I pokrywa roszczenia osób trzecich wobec armatora, w tym np. odpowiedzialność za szkody w przewożonym ładunku, zanieczyszczenie środowiska, kolizje, czy urazy załogi. Dlaczego o tym wspominamy? Ponieważ jeśli dochodzi do incydentu na morzu, w grę wchodzą zarówno ubezpieczenia cargo (właściciela towaru), jak i polisy armatora. Przykładowo, gdy statek ulegnie kolizji z winy załogi i ładunek zostanie zniszczony – właściciel towaru otrzyma wypłatę z własnej polisy cargo, a ubezpieczyciel cargo może później dochodzić zwrotu od ubezpieczyciela P&I armatora (który pokrywa odpowiedzialność cywilną załogi/statku). Dla klienta (firma posiadająca ładunek) kluczowe jest jednak to, że miał własne ubezpieczenie cargo i nie musi czekać na te ustalenia – dostaje odszkodowanie niezwłocznie od swojego ubezpieczyciela.

Znajomość faktu, że armatorzy także się ubezpieczają, pomaga zrozumieć, dlaczego przewoźnicy czasem nalegają na ograniczenia odpowiedzialności i zachęcają klientów do posiadania własnego ubezpieczenia. System ubezpieczeń morskich jest skomplikowany i wielowarstwowy, ale jego celem jest to, by każdy element łańcucha dostaw miał zapewnioną ochronę – statek, załoga, ładunek i odpowiedzialność wszystkich stron.

Jak wybrać odpowiednie ubezpieczenie dla transportu morskiego?

Wybór właściwego zabezpieczenia ubezpieczeniowego dla przewozu morskiego może wydawać się trudny, zwłaszcza dla początkujących, ale kilka podstawowych wskazówek ułatwi podjęcie dobrej decyzji. Przede wszystkim analiza potrzeb: należy zastanowić się, co przewozimy, skąd dokąd i jakie ryzyka są z tym związane. Inaczej zabezpieczy się transport taniych materiałów o niskiej wartości, a inaczej wysyłkę drogich urządzeń elektronicznych z drugiego końca świata. Kilka kroków, o których warto pamiętać:

  1. Sprawdź trasę i identyfikuj zagrożenia – jeśli ładunek ma płynąć przez region potencjalnie niebezpieczny (np. blisko strefy konfliktu, przez obszar znany z piractwa lub kraj o niestabilnej sytuacji politycznej), upewnij się, że polisa obejmuje te ryzyka. W razie potrzeby zaplanuj wykupienie klauzuli wojennej/strajkowej lub wybierz ubezpieczyciela, który oferuje ochronę w takich warunkach. Dopytaj też, czy nie ma wyłączeń dla danego kraju czy trasy. Często ubezpieczyciel publikuje listę rejonów podwyższonego ryzyka – warto ją zweryfikować przed wysyłką towaru.
  2. Oszacuj wartość ładunku i wybierz sumę ubezpieczenia – dobra praktyka to ubezpieczenie ładunku na pełną wartość wraz z kosztami transportu i ewentualnym planowanym zyskiem (często stosuje się wartość faktury + 10%). Dzięki temu w razie szkody otrzymasz odszkodowanie pokrywające nie tylko koszt towaru, ale i wydatki transportowe czy utracony zarobek. Upewnij się, że polisa zawiera taką właśnie sumę ubezpieczenia i że nie są w niej zastosowane surowe limity na jedno zdarzenie, które mogłyby być niższe od wartości twojego towaru.
  3. Wybierz właściwy zakres ochrony – dla większości przewozów morskich najlepszym wyborem jest polisa cargo All Risks (ICC A), ponieważ daje najszerszą ochronę. Unikaj zbyt wąskich wariantów, chyba że naprawdę rozumiesz, jakie ryzyka pomijasz i godzisz się na to (np. decydując się na węższą polisę ICC B lub C, będziesz nieubezpieczony w pewnych sytuacjach). Jeśli oferta ubezpieczyciela jest przedstawiona w sposób skomplikowany, poproś o wyjaśnienie wszystkich wyłączeń i różnic między wariantami. Zwróć szczególną uwagę, czy uszkodzenia wskutek opóźnień, pleśni, drobnych nieszczelności itp. są objęte – czasem najdrobniejsze zdarzenia mogą spowodować dużą stratę (np. przesiąknięcie ładunku wodą morską przez nieszczelny luk).
  4. Pamiętaj o ubezpieczeniu odpowiedzialności własnej – jeżeli to Ty działasz jako przewoźnik lub organizator transportu (spedytor), koniecznie zaopatrz się w polisę OC przewoźnika/spedytora dostosowaną do zakresu Twojej działalności. Taka polisa ochroni Ciebie i Twoją firmę przed roszczeniami klientów, gdyby coś poszło nie tak z Twojej winy. Upewnij się, że Twoje OC zawiera odpowiednie rozszerzenia (np. przewóz towarów niebezpiecznych, chłodni, produktów spożywczych – zależnie co przewozisz). Jeśli zaś korzystasz z usług przewoźnika, zawsze weryfikuj, czy ma on ważne ubezpieczenie OC oraz czy polisa pokrywa dany rodzaj ładunku i trasę. To podstawa, ale – jak już wiemy – i tak warto mieć własne cargo jako nadmiarową ochronę.
  5. Korzystaj z pomocy specjalistów – rynek ubezpieczeń morskich jest złożony, dlatego nie wahaj się sięgnąć po wsparcie ekspertów. Broker ubezpieczeniowy lub doradca wyspecjalizowany w ubezpieczeniach transportowych może przeanalizować ryzyka Twojego transportu i zaproponować najlepszy pakiet ochrony. Profesjonaliści znają aktualne realia rynkowe, wiedzą które towarzystwa ubezpieczeniowe oferują szersze klauzule, a także pomogą w razie ewentualnej szkody przy likwidacji. Wielu brokerów oferuje kompleksowe programy ubezpieczeń cargo dostosowane do potrzeb klienta – np. polisy generalne na wszystkie przewozy firmy w roku, z automatycznym pokryciem każdego ładunku od drzwi do drzwi. Skorzystanie z takiej oferty oszczędza czas i często jest korzystne cenowo.

Na koniec warto podkreślić, że w dzisiejszych niepewnych czasach dobrze dobrane ubezpieczenie to nie luksus, a konieczność. Przewozy morskie mierzą się z wyzwaniami, które jeszcze dekadę temu wydawały się czysto teoretyczne – jak chociażby wojna w sercu Europy wpływająca na żeglugę czy nagłe załamania łańcuchów dostaw. Firmy zajmujące się eksportem i importem muszą być przygotowane na różne scenariusze. Odpowiednia polisa ubezpieczeniowa daje finansową tarczę ochronną, dzięki której nawet najgorszy wypadek nie zachwieje fundamentami biznesu. Wybierając ubezpieczenie przewozu morskiego, nie kierujmy się wyłącznie najniższą ceną – najważniejszy jest zakres ochrony dopasowany do realnych zagrożeń.

Podsumowując powyższe rozważania: ubezpieczenie cargo z rozszerzeniem o ryzyka wojenne i polityczne to najlepsze zabezpieczenie dla przewozów morskich w niespokojnym otoczeniu geopolitycznym. Uzupełnione o rzetelną polisę OC przewoźnika/spedytora oraz wsparcie ekspertów, zapewni maksymalną ochronę ładunku od portu załadunku aż do portu docelowego. Dzięki temu przedsiębiorcy mogą skoncentrować się na rozwoju handlu międzynarodowego, a ewentualne burze – czy to dosłowne na morzu, czy metaforyczne w polityce – nie zatopią ich biznesu. Warto już teraz przeanalizować swoje potrzeby i skorzystać z oferty firm, które specjalizują się w ubezpieczeniach transportowych, aby zapewnić sobie spokojną żeglugę nawet po wzburzonych wodach.